Pomidor - złociste jabłko zdrowia

Pomidor to jeden z popularniejszych produktów goszczących w niemal każdej kuchni. Mimo iż swoją dietę jako osobom trenującym i zarazem żyjącym o wiele bardziej intensywnie od przeciętnego człowieka opieramy głównie na mięsie, to kochamy warzywa! Stanowią znakomity dodatek zarówno smakowy, jak i uzupełniający plan żywieniowy w witaminy oraz minerały niezbędne nie tylko dla utrzymania kondycji zdrowotnej i umysłowej, ale także dla poprawy możliwości siłowych i sylwetki. Warzywa są uważane za kopalnię elementów witaminowych, jednakże nie uważam by były jedynym słusznym ich źródłem. Oczywiście można mieć alergię na niektóre składniki charakterystyczne dla określonych warzyw, aczkolwiek nie jest to aż tak powszechne. Niektórzy po prostu ich nie lubią, ale to warzywo kochają prawie wszyscy! Mowa rzecz jasna o pomidorze. Sięgnijmy po nasze zdrowie z pomidorem! Co w nim takiego niezwykłego?

Pomidor - krótka historia

W Polsce pomidory są kupowane i spożywane niezwykle chętnie i zarazem często, dosłownie i w przenośni na kilogramy. Można z nich zrobić sałatki, użyć jako dodatku do obiadu, jako uzupełnienie diety, a co najważniejsze skorzystać z nich w różnych postaciach i odmianach – np. stosunkowo dobrze odbierane suszone pomidory czy w innej formie jako sosy (choć niestety obecnie rzadko robi się sosy z pomidorów idąc na łatwiznę i niestety kupując gotowe, paczkowane produkty). Przede wszystkim jednak są cenione przez przeciętnego człowieka ze względu na walory sensoryczne, czyli smak i aromat. Nie zawsze jednak tak było…

Pomidor początkowo był dziką rośliną rosnąca w Ameryce Południowej, szczególnie w Andach, gdzie do dzisiaj można go spotkać w tej formie. Południowoamerykański region jest jego ojczyzną, zaś do Europy przybył na początku XVI wieku zyskując coraz większą popularność począwszy od Hiszpanii, przez Portugalię i Włochy aż do innych krajów kontynentu. Ciekawostką jest fakt, iż najpierw stanowił bardziej ozdobę, aniżeli roślinę jadalną. Następnie wszedł w etap, w którym stwierdzono jego jadalność, aczkolwiek uważano go za warzywo niesmaczne i niezbyt dobrze pachnące. Preferencje smakowe oraz węchowe zaczęły się oczywiście zmieniać z biegiem czasu. Mało tego, uważano go w niektórych regionach nawet za truciznę! Do Polski został sprowadzony dzięki królowej Bonie, której to zawdzięczamy oczywiście nieco więcej produktów jadalnych, z których korzystamy aż po dziś dzień. Przekonano się do nich bardziej w naszym kraju dopiero XIX wieku, zaś rozkwit popularności względem możliwości wykorzystania warzywa w kulinariach nastąpił dość późno, bo dopiero w okresie powojennym. Dziwne, prawda? Tym bardziej, że w zasadzie dzisiaj nie wyobrażamy sobie wręcz życia bez tej rośliny – przyzwyczailiśmy się do ich smaku, aromatu oraz co za tym idzie wykorzystania w różnych daniach.

Pomidor - co ma w środku?

Zacznijmy od tego, że pomidor można powiedzieć jest jednym z tych warzyw, które wręcz stoją na straży zdrowia i nawet wskazane jest by go spożywać dość często. Oczywiście klasycznym obrazem pomidora jest kuliste, dorodne i mocno czerwone warzywo przypominające nieco jabłko – stąd wszak może pochodzić polska nazwa, z języka francuskiego lub włoskiego – określało się je mianem złocistych jabłek. Oczywiście obecnie mamy do czynienia z wieloma odmianami, które mogą różnić się od siebie wielkością, barwą czy też zawartością określonych składników odżywczych i nie tylko. Jeśli rozpatrujemy podstawowe wartości pokarmowe, to klasyczny pomidor w 100g przekłada się na około 17-22kcal, gdzie prawie w ogóle nie ma tłuszczów, zaś zawartość węglowodanów waha się w granicach od 3g do 4g, z czego niemalże 1g to błonnik. Białka też zawiera stosunkowo niewiele, bo ok 1g do 1,4g. 92-93% to właściwie woda - co więc w nim takiego niezwykłego?

pomidor - pomidory na drewnianym stole

Nie samymi bazowymi składnikami pokarmowymi żyje człowiek i nie tylko dzięki nim usprawnia swoje ciało, trzyma kondycję oraz dba o zdrowie! No właśnie… Pomidory charakteryzują się przede wszystkim stosunkowo dużą ilością witaminy K, C oraz tzw. prowitaminy A. Względem minerałów warto wyróżnić występujące w nim pewne ilości potasu, magnezu czy manganu. Wspominałem, że zawartość składników odżywczych o charakterze nieenergetycznym może być nieco różna w zależności od gatunku i / lub sposobu uprawy, jednakże zasadnicze różnice tkwią w jego dojrzałości. Najczęściej mamy do czynienia z dojrzałą, mocno czerwoną formą, jednakże nierzadko spotykamy też pomidory żółte i zielone, prawda? Zielone oczywiście są uważane za niedojrzałe i charakteryzują się o wiele niższą zawartością substancji odżywczych. Mało tego, zawierają stosunkowo dużo szkodliwego dla nas alkaloidu nazywanego tomatyną. Z tego właśnie względu powinno się uważać z ilością pomidorów spożywanych w niedojrzałym, zielonym wydaniu. Tomatyna w większych stężeniach stanowi zagrożenie między innymi dla naszego układu pokarmowego – może nawet prowadzić do zatrucia na tle pokarmowym. Żółte pomidory nie różnią się zbyt wiele od bardziej dojrzałego odpowiednika – przynajmniej pod kątem substancji odżywczych, jednakże różnica tkwi gdzie indziej, a nosi nazwę… likopen!

Pomidora, również ze względu na zawartość likopenu, określano niejednokrotnie wręcz warzywem antyrakowym. Sam likopen zaliczamy w zasadzie do grupy karotenoidów o wyjątkowo dobrych właściwościach antyoksydacyjnych i wspomnianych wcześniej przeciwnowotworowych – zgodnie z wieloma źródłami, odpowiednie i regularne spożywanie produktów bogatych w likopen może zmniejszać ryzyko raka prostaty, płuc, trzustki czy jelita grubego. Potencjał przeciwutleniający jest o tyle istotny, że sprzyja naszemu zdrowiu i zarazem rezultatom sylwetkowym oraz rozwojowym w zakresie możliwości wysiłkowych. Im większy wysiłek, tym zwiększone zapotrzebowanie między innymi na składniki energetyczne. To z kolei wiąże się z o wiele bardziej intensywnymi przemianami energetycznymi, czyli głównie zamianą dostarczanych składników pokarmowych na energię niezbędną do odpowiedniego funkcjonowania organizmu w danych warunkach oraz do wykonania wysiłku / przeprowadzania treningów rzutujących na – można powiedzieć – intensywność życia. Generalnie na skutek takiego przebiegu procesów dochodzi też do wzmożonego wytwarzania wolnych rodników, często agresywnych i atakujących komórki. Ze względu na ich budowę, a dokładniej na fakt iż są atomami o wolnych elektronach, przede wszystkim dążą do połączenia się z innymi cząsteczkami. Dochodzi do tego w reakcji utleniania. Działanie agresywnych, wolnych rodników i innych reaktywnych form tlenu można określić za niekorzystne zarówno jeśli chodzi o wyniki sportowe / sylwetkowe, jak i stricte zdrowotne. Doprowadzają do uszkodzeń na tle komórkowym, a przy braku ograniczania ich działań pole uszkodzeń może się rozszerzyć na płaszczyznę tkankową w skrajnych przypadkach. Dla przykładu, ich negatywne działanie przejawia się wyniszczaniem erytrocytów (czerwonych ciałek krwi). Ponadto, niekorzystne procesy utleniania w dużym natężeniu mogą owocować nie tylko zwiększeniem ryzyka chorób nowotworowych, ale i chorób serca czy chociażby takich schorzeń jak artretyzm. Likopen, który pozornie służy wyłącznie jako barwnik został określony mianem jednego z najsilniejszych antyutleniaczy.

Zgodnie z badaniami grupy naukowców z Uniwersytetu Illinois spożywanie dobrego sosu pomidorowego w trybie regularnym – w sosach z pomidorów idzie odnotować szczególne dawki likopenu – może spowodować nasilenie apoptozy komórek przerostu prostaty i tym samym zmniejszać ryzyko nowotworów na tej płaszczyźnie (obniżeniu uległ także antygen PSA). Z kolei badacze z Harvardu przeprowadzili statystyczne badania, gdzie „wzięli pod lupę” ponad 50 tysięcy mężczyzn od wieku średniego 40 lat do ponad 70 lat, gdzie pogrupowali spożywane przez nich produkty w rocznym zestawieniu. Efekt? Trzy pierwsze pozycje były dobrym źródłem wspomnianego wcześniej karotenoidu, likopenu. Mężczyźni Ci nie mieli wcześniej żądnych problemów z chorobami nowotworowymi. Istnieją też doniesienia jakoby spożycie tego związku niosło za sobą korzyści w postaci hamowania stanów zwyrodnieniowych plamki żółtej, co de facto stanowi niebagatelny problem nawet w kwestiach nie tyle pogorszenia co stopniowej utraty wzroku po przekroczeniu 65 lat życia. Teraz już wiemy – a przynajmniej możemy sądzić – jaki jest powód niskiej zachorowalności na raka prostaty wśród np. mężczyzn z południowego regionu Europy, gdzie pomidory będące bogactwem likopenu są niezwykle popularne oraz chętnie i często spożywane.

pomidor - pomidory w metalowym durszlaku na drewnianym stole

 

Warto też wiedzieć, iż jest dość dobrze rozpuszczalny w tłuszczach, a więc w postaci przetworzonej poprzez podgrzanie np. z oliwą likopen jest znacznie lepiej dostępny / przyswajalny przez organizm. Wniosek? Jeśli szukamy źródła tego składnika to owszem możemy spożywać dojrzałe, czerwone pomidory, jednakże lepszym wyjściem może być sos pomidorowy lub zupa pomidorowa – tak, podgrzanie soku na tej samej zasadzie działa podobnie. Oczywiście mówimy o samodzielnym przetworzeniu z normalnych warzyw. Ciekawostką może być też fakt, że likopen mimo że jest karotenoidem to w odróżnieniu od sztandarowego ich przedstawiciela, czyli beta – karotenu, po wchłonięciu w jelicie cienkim nie jest przekształcany do formy retinolu. Co jeszcze? Otóż kolejną ciekawą kwestią mogą być np. przesłanki jakoby tłuszcze zawarte w awokado (swoją droga bardzo dobry i pożyteczny owoc) sprzyjały przyswajaniu likopenu.

Wspominaliśmy sobie o zawartości witamin i minerałów w pomidorze. Warto wyróżnić występowanie np. potasu czy żelaza. Obecność tego pierwszego jest szczególnie korzystna dla naszego mózgu ze względu na znacznie lepsze warunki dostarczania tlenu. Kolejnym aspektem będzie jego rola w kwestii neutralizowania / ograniczania szkodliwego działania soli, której to de facto spożycie w dziennym żywieniu przeciętnego mieszkańca Polski jest stosunkowo wysokie. Można zatem śmiało stwierdzać, iż regularne jedzenie tych warzyw działa pozytywnie w odniesieniu do nadciśnienia tętniczego czy skurczów mięśni. Witamina E natomiast zadziała korzystnie jeśli chodzi o wygląd oraz kondycję skóry, jednocześnie spełniając się w roli antyoksydantu i ograniczając procesy starzenia. Co jeszcze? Otóż na pewno warto nadmienić, iż w pomidorze znajdują się pewne ilości dość cennego kwasu kumarowego, któremu przypisuje się w szczególności działanie antybakteryjne oraz hamujące względem powstawania nitrozoamin zaliczanych do czynników rakotwórczych. Zgodnie z doniesieniami, kwas kumarowy może też zmniejszać ryzyko wystąpienia zmian nowotworowych względem przewodu pokarmowego. Istotnym elementem jest też kwas chlorogenowy w pomidorach, któremu przypisuje się właściwości tzw. żółciopędne. Kwas chlorogenowy sprzyja również redukowaniu tkanki tłuszczowej, gdyż pomaga w przestawieniu się naszego organizmu na zwiększone wykorzystanie kwasów tłuszczowych. Dodatkowo, poprawia transport owych kwasów tłuszczowych i stymuluje metaboliczną aktywność narządu wątrobowego. Ponadto, zaliczamy go do polifenoli o działaniu antyoksydacyjnym. Oczywiście są też opinie, iż kwas ten w większych i częstych dawkach może negatywnie odbijać się na naszym zdrowiu – my natomiast wiemy, że wszystko, ale z umiarem.

Z czym nie łączyć pomidora i czy dobry dla każdego?

Pomidor mimo tak znakomitego smaku nie powinien być jednak łączony w kulinariach ze wszystkim… Jest spożywany bardzo chętnie przez większość ludzi na kanapkach razem z innymi warzywami, takimi jak ogórek, sałata czy rzodkiewka – tzw. kolorowe kanapki. Oczywiście zachęca to do spożycia i działa na nasze zmysły oraz sam apetyt. Jednakże nie koniecznie każde połączenie jest fortunne. Pomidor + ogórek = sprzeczność. Chodzi w dużej mierze o fakt, iż askorbinaza zawarta w ogórku jako enzym doprowadza do rozkładu witaminy C występującej w pomidorze – podobnie niekorzystne przy kontakcie bezpośrednim może być przechowywanie owych warzyw. Inną kwestią jest, że wysokie spożycie pomidorów nie jest wskazane w przypadku osób cierpiących na reumatoidalne zapalenie stawów lub skłonności do zgagi. Wiele źródeł mówi też o ograniczaniu ich w diecie jeśli chorujemy na dnę moczanową. Naturalnym i logicznym działaniem będzie też obieranie pomidorów ze skórki jeśli mamy szczególnie wrażliwy układ pokarmowy.

pomidor - sos pomidorowy

Warzywo to u niektórych może powodować reakcję alergiczną – jeszcze jakiś czas temu powszechność występowania tego zjawiska oscylowała w granicach od 1% do 17% populacji. Badania przeprowadzane w tym zakresie mówiły, że głównie chodzi o strukturę glikanu w odniesieniu do fruktofuranozydazy obecnej w pomidorze, a stanowiącej jeden z jego podstawowych czynników alergicznych wywołujących reakcje IgE-zależne. Kolejnym czynnikiem alergicznym jest tzw. Lyc e 1 zaliczane do białek noszących nazwę profilin.

Podsumowanie

Poza wymienionymi wyjątkami śmiało można, a nawet warto pomyśleć nad regularnym spożyciem oraz dołączeniem owych warzyw do swojego jadłospisu czy planu żywieniowego. Na jego korzyść przemawia zawartość błonnika, witamin i minerałów, kwasu chlorogenowego i kumarowego oraz przede wszystkim likopenu. Smacznego i na zdrowie!

Przydatne linki:

Pin It