PQQ - mitochondria, energia i nie tylko

Co z PQQ? Doładowanie mitochondriów może okazać się szczególnie przydatne w sportach dyscyplin sylwetkowych. Oczywiście nie tylko, ponieważ każdy z nas chce zrealizować założone cele i dojść do swojego ideału sylwetkowego. W dużej mierze może to być zależne od właściwego zarządzania energią w naszym organizmie. Tym samym może nas zainteresować możliwość spalenia opornego tłuszczu zmagazynowanego bez dodatkowego ryzyka.

PQQ – „booster mitochondrialny”

PQQ nie jest składnikiem, o którym wspomina się czy myśli na co dzień. Mimo wszystko pirolochinolinochinon to element o niebagatelnym znaczeniu dla funkcjonowania organizmu. Mówiąc o nim, często wspomina się zarówno koenzym Q10, jak też witaminę K – z uwagi na podobieństwa budowy czy samej aktywności. Jest jednak związkiem, który wykazuje szczególnie istotne działanie względem naszych mitochondriów, będących wszak „piecami energetycznymi”. Wnioskować można zatem, że będzie nieoceniony dla sprawnego zarządzania energią oraz zwalczaniu nadmierne zmagazynowanej tkanki tłuszczowej. Ilość oraz aktywność mitochondriów są ściśle powiązane z owymi kwestiami. Niestety wraz z wiekiem odnotowujemy tendencję spadkową zarówno względem ich liczby, jak też masy czy aktywności. Niektórzy naukowcy wykazywali nawet zależność między tym zjawiskiem, a chorobami neurodegeneracyjnymi. Szczególnie o tę kwestię powinny zadbać osoby nieaktywne fizycznie, preferujące siedzący tryb życia. Natomiast osoby regularnie trenujące mogą wykorzystać ową wiedzę do polepszenia swoich wyników sportowych i poprawy kondycji zdrowotnej.

Nadmierna ekspresja mitochondriów jest znacznie ograniczana u osób aktywnych fizycznie dzięki trybowi życia obejmującemu regularne ćwiczenia. Mało tego, systematyczne treningi mogą jeszcze zwiększać samą ilość mitochondriów, przyczyniać się do znacznej poprawy ich funkcjonowania oraz zmniejszać ryzyko chorób związanych ze spadkiem ich aktywności. Oczywiście będzie to działało podobnie, jeśli chodzi o problemy mitochondrialne powodowane wiekiem. Funkcje mitochondriów chociażby w naszych mięśniach są związane z ich aktywnością metaboliczną. Wszak dzięki regularnej i ciężkiej pracy mięśni wydatkujemy większe ilości energii, a co za tym idzie kalorii. Tempo samego metabolizmu w danym obszarze będzie się zwiększać, co będzie też korzystnie działało względem zaangażowania coraz większej liczby mitochondriów. Aktywność fizyczna dobroczynnie działa nie tylko na rozwój mięśni, ale również pracę serca, zaś dodatkowo nasilają tzw. biogenezę mitochondriów w naszym mózgu!

Zarówno nasz związek (PQQ), jak też mitochondria są ściśle powiązane z energetyką organizmu, wydatkowaniem energii czy też pozyskiwaniem i wytwarzaniem jej. Temat jest istotny również w kwestii czy to budowania masy mięśniowej, czy spalania tkanki tłuszczowej. Nic dziwnego, że badacze poszukiwali stymulatorów czujników energetycznych, takich jak SIRT-1 czy AMPK… Wystarczyło dostrzec pewne zależności. Sirtuiny mogą okazać się szczególnie pożyteczne przy deficytach kalorycznych, jednocześnie poniekąd regulując procesy odpowiedzialne za wzrost naszych mięśni i przyrosty beztłuszczowej masy ciała. Wiele doniesień przypisuje im także wpływ na regenerację. AMPK natomiast, włącza się w momencie gdy nasz poziom energetyczny w mięśniach, przeznaczony do ich ciężkiej pracy, znajduje się poniżej normy na dany moment. Co ciekawe, jest to swego rodzaju bodziec dla syntezy ATP (adenozyno-tri-fosforan) będącego zarazem cząsteczką energetyczną, jak też nośnikiem energii. Sirt-1 i AMPK współdziałają ze sobą względem funkcjonowania naszych mitochondriów i regulują przemiany energetyczne na płaszczyźnie metabolicznej. Podobną rolę  w tym zakresie może tez spełniać PGC-1, którego nasilona ekspresja może doprowadzać do stymulacji produkcji wspomnianego ATP, a także produkcji tlenu. Przypisuje mu się rolę poprawy wychwytu glukozy i zarówno funkcjonowania, jak i samej biogenezy mitochondriów.

PQQ i mitochondria a sylwetka - kobieta mierząca się w pasie

Co ma do tego PQQ i z uwagi na co może okazać się pożyteczne? Cóż… Redukcja tkanki tłuszczowej nie jest prosta. Tym bardziej, że wysoka aktywność fizyczna i deficyty kaloryczne, to ogromne obciążenie dla całego organizmu. Duża dawka stresu, znaczne zmęczenie psycho – fizyczne, nacisk na układ immunologiczny i ogólne osłabienie. Oczywiście jeśli cały cykl redukcyjny przeprowadza się w sposób nieumiejętny. Sprawne spalanie zależy od bardzo wielu czynników, w skład których można zaliczyć:

  • odpowiednią gospodarkę hormonalną
  • właściwie pracującą tarczycę
  • optymalny stan mikrobioty jelitowej
  • regulacja stanów zapalnych (przewlekłe stany zapalne)
  • wrażliwość leptynowa
  • wrażliwość insulinowa
  • aktywność metaboliczna

Każdy z podpunktów jest ze sobą w mniejszym lub większym stopniu powiązany. Prawdą będzie jednak stwierdzenie, że w zasadzie wszystko zaczyna się w jelitach. Jesteśmy świadomi odpowiednich działań, a zatem powinniśmy uderzyć w kierunku źródła ewentualnych problemów, aby zmaksymalizować efekty treningowo – żywieniowe. Prawda? Zatem w pierwszej kolejności należy zadbać o mikrobiotę jelitową, gdyż przy braku równowagi mogą dręczyć nas przewlekłe stany zapalne będące w tym momencie promotorami tkanki tłuszczowej. Dlaczego? Mówią w dużym skrócie: spada wrażliwość na leptynę i insulinę. Energia zamiast być pożytkowana przez komórki mięśniowe jest upychana do tłuszczowych, co owocuje magazynowaniem w formie tkanki tłuszczowej. Mało tego, takim problemom z glikemią towarzyszy najczęściej wyłączenie glukagonu, a zatem zablokowanie możliwości skutecznego spalania odłożonych pokładów tłuszczu. Ponadto, bez optymalizacji wcześniej wymienionych kwestii, klasyczne spalacze tłuszczu nie musza być wcale pomocne. Ba, mogą nawet utrudniać nam zadanie. Z tego względu dobrym pomysłem jest zastosowanie tzw. boosterów mitochondriów (np. galusan epigallokatechiny czy wspomniane PQQ).

Jednym z bardziej doniosłych badań było to z 2013 (Harris), które jednoznacznie utwierdziło nas w przekonaniu, iż PQQ jest w stanie faktycznie nasilać biogenezę mitochondriów w organizmie człowieka, jednocześnie usprawniając ich funkcjonalność. Co ciekawsze, PQQ jest poniekąd w stanie oddziaływać na sygnałowe PGC-1, tym samym jakby stymulować jego funkcje, wykazując działanie podobne to ćwiczeń fizycznych. Można zatem wnioskować, iż Łącząc oba aspekty można uzyskać spektakularne rezultaty względem formy fizycznej i rozwoju muskulatury. Z drugiej strony mamy jeszcze zależności między PQQ, a CRP które doskonale znamy już jako wskaźnik zarówno stanu zapalnego, jak i poniekąd naszego zdrowia. Zgodnie z niektórymi doniesieniami CRP jest także swoistym wskaźnikiem informującym o ewentualnych poziomach tkanki tłuszczowej czy mięśniowej.

PQQ i mitochondria a sylwetka - bardzo umięśniony mężczyzna z hantlem w ręku

Pisząc skrótowo, zwiększenie ilości CRP jest równoznaczne z wysokim poziomem tkanki tłuszczowej. Przynajmniej w takim wydaniu zostało to odnotowane przez Welch w 2015 roku. Co ciekawe, tutaj im niższy poziom CRP wykazywał badany, tym większa była chociażby jego masa mięśniowa. Przynajmniej na tle pozostałych. Zatem stymulację poziomu CRP na drodze niekorzystnych działań i zarazem tworzenia się nadmiernych stanów zapalnych kojarzy się ze zwiększonym gromadzeniem tkanki tłuszczowej. Tym samym, dodatkowe ilości PQQ i boost dla mitochondriów jest w stanie obniżać CRP, jednocześnie sprzyjając redukcji. Nie wspominając już o fakcie, że większa ilość mitochondriów to znacznie sprawniejsze wytwórstwo energii (składniki pokarmowe -> ATP) i spalanie. Z kolei większe ilości ATP sprzyjać mogą też podniesieniu syntezy białek, zaś same mitochondria wspierają transport elementów anaboliczno – regeneracyjnych do sarkoplazmy mięśniowej. Niebagatelne znacznie w kwestiach rozwoju muskulatury ma tu również aktywacja białek sygnałowych, powiązana z wychwytem jonów wapniowych i pracą mitochondriów.

Doniesienia ukazujące zależność między niedoborami PQQ, a spadkiem funkcjonalności i ilości mitochondriów wydają się dodatkowo potwierdzać całą tezę. Polepsza się też wychwytywanie, a co za tym idzie wykorzystanie kwasów tłuszczowych na cele energetyczne. Wystarczy zatem jeszcze stymulować ich uwalnianie z komórek tłuszczu i pobudzać organizm do sięgania z zasobów magazynu tkanki tłuszczowej i można całkiem przyzwoicie działać, nawet w trudnych warunkach.

Podsumowując…

PQQ może być znakomitą opcją dla utrzymania i sprzyjania przyrostom beztłuszczowej masy ciała, jak również redukcji bardziej opornej tkanki tłuszczowej w trudnych warunkach. Najbardziej przydatne okazuje się w sportach sylwetkowych i wytrzymałościowych. W żywności największe jego ilości znajdziemy w kuchni japońskiej (fermentowana soja) czy w szpinaku i zielonej papryce. Na pewno wiele w kwestii działania jest jeszcze do wyjaśnienia, aczkolwiek przesłanki i badania są całkiem obiecujące! Może warto zainteresować się tym związkiem nieco bardziej?

Przydatne linki: